środa, 10 czerwca 2015

Kraków daje radę



Co tworzy klimat miasta? Architektura? Imprezy? Międzynarodowa społeczność? Knajpki? Może to coś, co się nazywa niepowtarzalnością? Znacie takie miasta? 
Jak dla mnie klimat ma Berlin, Paryż, Sarajewo. Marzy mi się sprawdzić czy Nowy Jork, Rio de Janerio, Shanghaj i Sydney też go posiadają czy tylko moja wyobraźnia mówi, że tak właśnie jest.

Macie swoje ukochane miasta w Polsce? Na mojej top liście w czołówce jest Kraków.
Ma wszystko to, co napisałam wyżej. Byłam w nim z milion razy (lekko przesadzam, ale tylko po to, żebyście wiedzieli, że snułam się po nim wielokrotnie) i nie nudzi mi się.
Z Krakowem mam całą masę mega pozytywnych wspomnień z czasów studenckich. Lubię międzynarodowe tłumy, lubię gwar, tętno w centrum i spokój poza nim, lubię zabytki, historię i urocze knajpki z pysznym jedzeniem, malutkie stoliki kawowe wystawione po to, by siedząc przy nich obserwować miejski ruch, kocham naturalne lody i domowe słodycze.
Szukamy w Krakowie atrakcji dla dzieci, zabieramy tam naszych gości. Ostatnio Maja bawiła się w przewodnika po Krakowie dla wujka z Grecji. Wujek poznał główne atuty miasta, a dla dziewczynek wycieczka znów była frajdą.
Gdzie lubimy zabierać gości?
- Na Zamek Królewski na Wawelu (szczegóły dotyczące tego niesamowitego obiektu i zwiedzania macie tu:).
Pamiętacie legendę o smoku wawelskim? O tym jak, za czasów panowania króla Kraka, smoczysko zamieszkało w jaskini pod Wawelem i zażyczyło sobie co tydzień krowę do zjedzenia? A dzielny szewczyk Dratewka podsunął smokowi barana wypchanego siarką po połknięciu którego potwór pił, pił, pił wodę z Wisły tak długo, aż pękł? Dla dzieci jest przygotowana trasa Smocza Jama :) A na Bulwarach Wiślanych, pod zamkowymi murami, rzeźba smoka ziejącego ogniem :). Co na to Wasze kilkulatki?














Czy Wasze dzieci wiedzą, że na zamku w Krakowie rządziła Jadwiga, najmłodsza polska królowa?
Mojej córce oczka się zaświeciły, kiedy jej powiedziałam, że to była prawdziwa królowa, nie królewna, ani żona króla :). A miała, ta nasza Jadwiga, tylko 10 lat! – To ona chodziła jeszcze do szkoły? – dopytywała Majcia.











- Na Rynek Główny! Wokół niego można spędzić cały dzień! Czego tam nie ma? Nie wiem, ale wiem co jest! Kościół Mariacki, z którego wieży trębacz gra hejnał (koniecznie opowiedzcie dzieciom legendę o tym, jak to dawno temu pewien trębacz jako pierwszy zauważył zbliżające się do miasta wojska tatarskie i swoim hejnałem obudził mieszkańców, którzy mogli zacząć się bronić. Niestety, wściekli Tatarzy zabili hejnalistę strzałą z łuku. Trębacz stał się bohaterem, a hejnał jest grany na jego pamiątkę codziennie).
Mnie hejnał kojarzy się z jednym: wakacjami w podstawówce, kiedy rodzice słuchali Jedynki w  Polskim Radiu. Jak słyszałam emitowany przez radio hejnał wiedziałam, że jest południe i  zaraz będzie obiad :).






Co jeszcze na Rynku jest? Sukiennice, gdzie kupicie pamiątki, zabytkowe kościoły, kamienice, pomniki, rzeźby, muzea, podziemna trasa. To na Rynku pojawia się Lajkonik, tu parkują urocze dorożki wożące turystów, to tutaj muzyk gra na kieliszkach, cyrkowiec żongluje, sportowiec pokazuje, jak wywija piłką, tu stoją czadowi mimowie, gra muzyka, można karmić gołębie, kupić bukiet kwiatów. Tu się po prostu dzieje!

 



- Z Rynku tylko kawałek jest do Bramy Floriańskiej, gdzie na świeżym powietrzu artyści wystawiają swoje obrazy. Od płyty rynku odchodzą wąskie, klimatyczne uliczki, po których można się włóczyć i włóczyć.

















- Kazimierz – dawna dzielnica żydowska. To tu bije serce kulturalnego świata Krakowa :).










- Gdyby jakimś cudem mało Wam było jeszcze chodzenia, polecamy wybrać się na Bulwary Wiślane.
Można tam nawet pobiegać :).

Informacje praktyczne:
- Jeśli macie dzieci dobrze jeżdżące na hulajnogach – do Krakowa możecie zabierać je śmiało. Miasto jest płaskie.
- My standardowo nie wbijamy się do centrum autem. Z reguły zostawiamy go na parkingu centrum handlowego Galeria Kazimierz.
- Kraków jest tak opisanym miastem, w necie i w przewodnikach, że ja, w tym krótkim tekście, nawet się do tego nie przymierzam.
Chcę Wam jedynie w nim wskazać, gdzie fajnie jest się wybrać na pierwszą, zapoznawczą wycieczkę w tym niesamowitym mieście. Udanego poznawania!

Tekst: Agnieszka Zakrzewska Sztuczka
Foto: Piotr Sztuczka


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz